czy szabat został anulowany?
Rzymian 14:5 – czy Szabat został anulowany? Głębokie spojrzenie z perspektywy judeomesjańskiej „Jeden robi różnicę między dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień ocenia jednakowo. Niech każdy pozostanie przy swoim przekona...
Rzymian 14:5 – czy Szabat został anulowany? Głębokie spojrzenie z perspektywy judeomesjańskiej
„Jeden robi różnicę między dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień ocenia jednakowo. Niech każdy pozostanie przy swoim przekonaniu.” (Rzymian 14:5)
Jest to jeden z najczęściej cytowanych fragmentów mających rzekomo dowodzić, że apostoł Szaul (Paweł) zniósł Szabat oraz święta ustanowione przez Boga. Bardzo często słyszymy:
„Paweł powiedział, że każdy dzień jest taki sam, więc nie ma już znaczenia Szabat.”
Czy jednak naprawdę o tym mówi List do Rzymian?
Aby odpowiedzieć uczciwie, musimy zrobić coś, czego niestety często się nie robi — przeczytać cały list, zrozumieć jego odbiorców, sytuację historyczną, sposób myślenia żydowskiego rabina oraz znaczenie użytych greckich słów.
Dopiero wtedy zobaczymy, że Rzymian 14 praktycznie nie mówi o szabacie.
Wręcz przeciwnie.
Kim był Szaul?
To podstawowe pytanie.
Szaul nie był byłym Żydem.
Nie stał się "chrześcijaninem", który odrzucił Torę.
Sam wielokrotnie mówi:
„Jestem Izraelitą...” (Rz 11:1)
„Jestem faryzeuszem...” (Dz 23:6)
„Nie uczyniłem nic przeciw ludowi ani zwyczajom ojców.” (Dz 28:17)
Pod koniec swojego życia Jakub i starsi w Jerozolimie mówią o nim:
„Widzisz, bracie, ile tysięcy Żydów uwierzyło, a wszyscy gorliwie trzymają się Tory.” (Dz 21:20)
Następnie proszą Pawła, aby publicznie pokazał:
„...że sam zachowujesz Torę.”
I Paweł to robi.
Gdyby nauczał zniesienia szabatu, byłoby to niemożliwe.
Do kogo pisany jest List do Rzymian?
To niezwykle ważne.
Nie jest to list napisany do pogan nieznających Biblii.
Społeczność w Rzymie składała się z:
- wierzących Żydów,
- pogan wszczepionych do Izraela.
Obie grupy czytały ten sam Tanach.
Nie istniał jeszcze Nowy Testament.
Ich jedyną Biblią była Tora, Prorocy i Pisma.
Kiedy więc Paweł używa słowa:
„Pismo mówi...”
wszyscy wiedzą, że chodzi o Tanach.
Co dzieje się w całym Liście do Rzymian?
To niezwykle ważne.
List nie jest wykładem o szabacie.
Nie jest nawet wykładem o świętach.
Głównym tematem jest:
- usprawiedliwienie z wiary,
- jedność Żydów i pogan,
- życie we wspólnocie.
Rozdziały 12–15 są częścią praktyczną.
Paweł przechodzi od doktryny do życia codziennego.
I właśnie tam pojawia się rozdział 14.
O czym naprawdę mówi rozdział 14?
Już pierwszy werset daje odpowiedź.
„A słabego w wierze przyjmujcie, nie wdając się w spory o poglądy.”
Greckie słowo:
dialogismoi
oznacza:
- opinie,
- dyskusje,
- osobiste przekonania,
- rozważania.
Nie chodzi o przykazania Boga.
Nie dyskutuje się bowiem nad czymś, co Bóg jasno nakazał.
Pierwszy temat — jedzenie
Pierwszy problem brzmi:
„Jeden wierzy, że może jeść wszystko, drugi zaś słaby jada tylko jarzyny.”
Czy chodzi o nieczyste mięso?
Nie.
Greckie słowo:
brōma
oznacza żywność.
Problem nie dotyczy wieprzowiny.
Gdyby chodziło o nieczyste zwierzęta, Paweł użyłby innego słownictwa oraz musiałby jawnie zaprzeczyć Torze.
Problem jest zupełnie inny.
Dlaczego niektórzy jedli tylko warzywa?
Historycy podają kilka możliwych powodów.
1. Mięso składane bożkom
Większość mięsa w Rzymie pochodziła ze świątyń pogańskich.
Niektórzy wierzący bali się je kupować.
Woleli jeść tylko warzywa.
To dokładnie ten sam problem, który Paweł omawia w 1 Liście do Koryntian 8–10.
2. Post
W judaizmie istniały dobrowolne dni postu.
Nie były one nakazane przez Torę.
Były tradycją.
Jedni pościli.
Inni nie.
I nagle pojawia się werset 5
"Jeden robi różnicę między dniem a dniem..."
Zauważmy coś niezwykle ważnego.
Nie pojawia się tutaj słowo:
Szabat
Nie pojawia się:
- siódmy dzień,
- dzień Pański,
- święto,
- Pesach,
- Jom Kippur.
Nic.
Jest jedynie:
hēmera
czyli:
"dzień".
Dlaczego to takie ważne?
Bo gdy Nowy Testament mówi o szabacie, używa konkretnego słowa:
sabbaton
Tutaj go nie ma.
Jeżeli autor chciałby powiedzieć:
"Szabat już nie obowiązuje"
użyłby właśnie tego słowa.
Nie zrobił tego.
Kontekst najbliższy
Wersety wyglądają następująco:
- jedni jedzą,
- inni nie jedzą,
- jedni wyróżniają dzień,
- inni nie.
Następny werset mówi:
„Kto przestrzega dnia — dla Pana przestrzega. Kto je — dla Pana je... kto nie je — dla Pana nie je.”
To bardzo istotne.
"Dzień" zostaje połączony z...
jedzeniem.
Nie z Dekalogiem.
Nie z Torą.
Nie z Szabatem.
Z jedzeniem.
Dlatego większość badaczy dostrzega tutaj związek z dniami postu.
Żydowski sposób myślenia
W czasach Drugiej Świątyni istniały liczne dobrowolne posty.
Przykładowo:
- poniedziałki,
- czwartki,
- rocznice różnych wydarzeń,
- lokalne posty.
Nie były one przykazaniem Boga.
Były tradycją.
To właśnie one mogły powodować spory.
Czy można dyskutować o szabacie?
Tutaj dochodzimy do bardzo ważnego pytania.
Czy Żyd wychowany jako faryzeusz powiedziałby:
"Każdy niech sobie sam zdecyduje, czy będzie przestrzegał czwartego przykazania?"
To byłoby nie do pomyślenia.
Dekalog nie należał do kategorii:
"osobistych przekonań".
Dekalog był objawioną wolą Boga.
Sam Paweł o Torze
Kilka rozdziałów wcześniej pisze:
„Tak więc Tora jest święta, przykazanie jest święte, sprawiedliwe i dobre.” (Rz 7:12)
Oraz:
„Czy więc przez wiarę unieważniamy Torę? Żadną miarą! Przeciwnie, utwierdzamy Torę.” (Rz 3:31)
To bardzo mocne słowa.
Paweł nie przedstawia Tory jako problemu.
Problemem jest próba zdobycia usprawiedliwienia przez uczynki.
To ogromna różnica.
A co z Kolosan 2?
Niektórzy łączą Rzymian 14 z Kolosan 2.
Jednak tam Paweł również nie mówi:
"Nie obchodźcie szabatu."
Mówi natomiast:
"Niech was nikt nie osądza."
To zasadnicza różnica.
Nie krytykuje samego przestrzegania świąt.
Krytykuje ludzi, którzy osądzają wierzących.
Dlaczego współczesny czytelnik często źle rozumie ten fragment?
Ponieważ czyta go przez zachodni sposób myślenia.
Zakłada:
Paweł = były Żyd.
Chrześcijaństwo = nowa religia.
Tora = coś starego.
Tymczasem dla Pawła wyglądało to zupełnie inaczej.
Mesjasz nie przyszedł stworzyć nowej religii.
Przyszedł wypełnić Boży plan wobec Izraela oraz narodów.
Poganie zostali wszczepieni w drzewo Izraela (Rz 11), a nie Izrael w nową religię.
Co oznacza „każdy niech będzie przekonany”?
Greckie wyrażenie:
plerophoreisthō
oznacza:
- być w pełni przekonanym,
- mieć ugruntowane przekonanie,
- działać zgodnie z sumieniem.
Paweł stosuje tę zasadę wobec spraw, których Tora nie rozstrzyga jednoznacznie.
Nie daje człowiekowi prawa zmieniania Bożych przykazań.
Podobnie dziś wierzący mogą różnić się w kwestii:
- długości postu,
- sposobu postu,
- godzin modlitwy,
- zwyczajów wspólnotowych.
Nie oznacza to, że mogą dowolnie wybierać, czy kraść, cudzołożyć lub oddawać cześć bożkom.
A co z Szabatem?
Szabat w Tanachu jest przedstawiony jako:
- znak przymierza (Wj 31:13–17),
- dar dla człowieka (Wj 20:8–11),
- dzień odpoczynku ustanowiony już przy stworzeniu (Rdz 2:2–3).
Jeszua powiedział:
„Szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu.” (Mk 2:27)
Nie powiedział:
„Szabat został zniesiony.”
Wręcz przeciwnie — przywracał jego właściwe znaczenie, przeciwstawiając się nadmiernym obciążeniom wynikającym z ludzkich tradycji.
Po zmartwychwstaniu uczniowie nadal spotykają się w szabat (Dz 13:14, 42–44; 17:2; 18:4). Co więcej, sam Szaul regularnie naucza w synagogach właśnie tego dnia. Tekst Dziejów Apostolskich nie przedstawia tego jako chwilowego kompromisu, lecz jako naturalny rytm jego służby.
Głębszy sens wypowiedzi Szaula
Jeżeli spojrzymy na cały List do Rzymian, zobaczymy, że rozdział 14 nie jest polemiką z Torą.
Jest apelem o jedność.
Jedni wierzący mieli bardziej rygorystyczne zwyczaje dotyczące jedzenia i postów.
Inni czuli się w tych kwestiach bardziej swobodnie.
Paweł nie rozstrzyga, która praktyka jest lepsza. Zamiast tego wzywa, aby nie budować podziałów wokół spraw, których Bóg nie ustanowił jako uniwersalnych przykazań.
To doskonale współgra z zakończeniem rozdziału:
„Starajmy się więc o to, co służy pokojowi i wzajemnemu zbudowaniu.” (Rz 14:19)
Nie chodzi o relatywizowanie Bożych przykazań, lecz o zachowanie jedności tam, gdzie wierzący różnią się w kwestiach sumienia.
Podsumowanie
Rzymian 14:5 nie zawiera słowa „Szabat”, nie wspomina o czwartym przykazaniu ani nie mówi o zniesieniu ustanowionych przez Boga świąt. Cały kontekst rozdziału dotyczy sporów o jedzenie, posty i praktyki dobrowolne, a nie unieważnienia Tory.
Z perspektywy judeomesjańskiej słowa Szaula są wezwaniem do dojrzałości: nie osądzać brata z powodu zwyczajów, których Bóg nie nakazał, ale jednocześnie nie utożsamiać tych zwyczajów z wiecznymi przykazaniami Stwórcy.
Jeżeli wyrwiemy Rzymian 14:5 z kontekstu, łatwo dojść do wniosku, że „każdy dzień jest taki sam”. Jeśli jednak przeczytamy cały list oczami żydowskiego rabina z I wieku, zobaczymy coś zupełnie innego. Szaul nie prowadzi dyskusji o ważności szabatu. Jego troską jest jedność wspólnoty Mesjasza, w której Żydzi i poganie mają nauczyć się żyć razem, nie czyniąc z ludzkich tradycji miary duchowości ani z kwestii sumienia powodu do podziałów.
Rzymian 14 nie jest więc manifestem przeciwko Szabatowi. Jest manifestem przeciwko potępianiu brata tam, gdzie Bóg pozostawił przestrzeń dla sumienia.
Powiązane artykuły
Przeczytaj także te rozważania
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która doda opinię.